Wielki Piątek 2026
: 10 kwie 2026, 21:52
WIELKI PIĄTEK 2026
Sobór jest niemal całkowicie ciemny. Z ołtarza powoli wyłania się procesja. Arcybiskup i kapłani niosą nad głowami Płaszczanicę - bogato haftowane płótno z wizerunkiem Chrystusa złożonego do grobu

W świątyni panuje grobowa cisza, którą przerywa jedynie miarowy, żałobny dźwięk dzwonu (tzw. perebor). Każde uderzenie oznacza jeden krok procesji zmierzającej na środek soboru.
Chór: „Szlachetny Józef z drzewa zdjął przeczyste Ciało Twoje, całunem czystym owinął i z wonnościami w nowym grobie złożył...”
Płaszczanica zostaje złożona na specjalnie przygotowanym „grobie” – suto ukwieconym stole na środku świątyni. Arcybiskup okadza ją trzykrotnie.

Po złożeniu Całunu, Arcybiskup jako pierwszy upada na twarz przed Grobem, a za nim pozostali duchowni i wierni.

Arcybiskup: Kłaniamy się cierpieniom Twoim, Chryste...
Lud (szeptem): ...ukaż nam i chwalebne Twoje Zmartwychwstanie.
Przy czterech rogach Płaszczanicy stają gwardziści honorowi Rusowii w galowych mundurach, z bronią skierowaną ku ziemi. To symbol warty, którą rzymscy żołnierze trzymali przy grobie Chrystusa. Wierni w całkowitym milczeniu podchodzą, by ucałować rany Zbawiciela na ikonie.

Późnym wieczorem rozpoczyna się procesja dookoła soboru. Arcybiskup znów unosi Płaszczanicę nad głową. Wierni ruszają za nim z zapalonymi świecami.

Arcybiskup wraz z Chórem: Święty Boże, Święty Mocny, Święty Nieśmiertelny, zmiłuj się nad nami...
[yt]HBz26Oc77hM[/yt]
Procesja okrąża sobór przy dźwiękach żałobnych dzwonów. Powrót do świątyni symbolizuje przejście Chrystusa przez bramy otchłani. Gdy Płaszczanica wraca na swoje miejsce, nad soborem zapada cisza – Rusowia zastyga w oczekiwaniu na wieść o Zmartwychwstaniu.
Arcybiskup: Nie płacz nade Mną, Matko, widząc w grobie Syna, którego w łonie poczęłaś beznasiennie... Wstanę bowiem i uwielbię się!
Uczestnicy nabożeństwa opuszczają sobór w milczeniu. Wielki Piątek przechodzi w ciszę Wielkiej Soboty
Sobór jest niemal całkowicie ciemny. Z ołtarza powoli wyłania się procesja. Arcybiskup i kapłani niosą nad głowami Płaszczanicę - bogato haftowane płótno z wizerunkiem Chrystusa złożonego do grobu

W świątyni panuje grobowa cisza, którą przerywa jedynie miarowy, żałobny dźwięk dzwonu (tzw. perebor). Każde uderzenie oznacza jeden krok procesji zmierzającej na środek soboru.
Chór: „Szlachetny Józef z drzewa zdjął przeczyste Ciało Twoje, całunem czystym owinął i z wonnościami w nowym grobie złożył...”
Płaszczanica zostaje złożona na specjalnie przygotowanym „grobie” – suto ukwieconym stole na środku świątyni. Arcybiskup okadza ją trzykrotnie.

Po złożeniu Całunu, Arcybiskup jako pierwszy upada na twarz przed Grobem, a za nim pozostali duchowni i wierni.

Arcybiskup: Kłaniamy się cierpieniom Twoim, Chryste...
Lud (szeptem): ...ukaż nam i chwalebne Twoje Zmartwychwstanie.
Przy czterech rogach Płaszczanicy stają gwardziści honorowi Rusowii w galowych mundurach, z bronią skierowaną ku ziemi. To symbol warty, którą rzymscy żołnierze trzymali przy grobie Chrystusa. Wierni w całkowitym milczeniu podchodzą, by ucałować rany Zbawiciela na ikonie.

Późnym wieczorem rozpoczyna się procesja dookoła soboru. Arcybiskup znów unosi Płaszczanicę nad głową. Wierni ruszają za nim z zapalonymi świecami.

Arcybiskup wraz z Chórem: Święty Boże, Święty Mocny, Święty Nieśmiertelny, zmiłuj się nad nami...
[yt]HBz26Oc77hM[/yt]
Procesja okrąża sobór przy dźwiękach żałobnych dzwonów. Powrót do świątyni symbolizuje przejście Chrystusa przez bramy otchłani. Gdy Płaszczanica wraca na swoje miejsce, nad soborem zapada cisza – Rusowia zastyga w oczekiwaniu na wieść o Zmartwychwstaniu.
Arcybiskup: Nie płacz nade Mną, Matko, widząc w grobie Syna, którego w łonie poczęłaś beznasiennie... Wstanę bowiem i uwielbię się!
Uczestnicy nabożeństwa opuszczają sobór w milczeniu. Wielki Piątek przechodzi w ciszę Wielkiej Soboty