WIELKI PIĄTEK 2026
Sobór jest niemal całkowicie ciemny. Z ołtarza powoli wyłania się procesja. Arcybiskup i kapłani niosą nad głowami Płaszczanicę - bogato haftowane płótno z wizerunkiem Chrystusa złożonego do grobu

W świątyni panuje grobowa cisza, którą przerywa jedynie miarowy, żałobny dźwięk dzwonu (tzw. perebor). Każde uderzenie oznacza jeden krok procesji zmierzającej na środek soboru.
Chór: „Szlachetny Józef z drzewa zdjął przeczyste Ciało Twoje, całunem czystym owinął i z wonnościami w nowym grobie złożył...”
Płaszczanica zostaje złożona na specjalnie przygotowanym „grobie” – suto ukwieconym stole na środku świątyni. Arcybiskup okadza ją trzykrotnie.

Po złożeniu Całunu, Arcybiskup jako pierwszy upada na twarz przed Grobem, a za nim pozostali duchowni i wierni.

Arcybiskup: Kłaniamy się cierpieniom Twoim, Chryste...
Lud (szeptem): ...ukaż nam i chwalebne Twoje Zmartwychwstanie.
Przy czterech rogach Płaszczanicy stają gwardziści honorowi Rusowii w galowych mundurach, z bronią skierowaną ku ziemi. To symbol warty, którą rzymscy żołnierze trzymali przy grobie Chrystusa. Wierni w całkowitym milczeniu podchodzą, by ucałować rany Zbawiciela na ikonie.

Późnym wieczorem rozpoczyna się procesja dookoła soboru. Arcybiskup znów unosi Płaszczanicę nad głową. Wierni ruszają za nim z zapalonymi świecami.

Arcybiskup wraz z Chórem: Święty Boże, Święty Mocny, Święty Nieśmiertelny, zmiłuj się nad nami...
Procesja okrąża sobór przy dźwiękach żałobnych dzwonów. Powrót do świątyni symbolizuje przejście Chrystusa przez bramy otchłani. Gdy Płaszczanica wraca na swoje miejsce, nad soborem zapada cisza – Rusowia zastyga w oczekiwaniu na wieść o Zmartwychwstaniu.
Arcybiskup: Nie płacz nade Mną, Matko, widząc w grobie Syna, którego w łonie poczęłaś beznasiennie... Wstanę bowiem i uwielbię się!
Uczestnicy nabożeństwa opuszczają sobór w milczeniu. Wielki Piątek przechodzi w ciszę Wielkiej Soboty
Sobór jest niemal całkowicie ciemny. Z ołtarza powoli wyłania się procesja. Arcybiskup i kapłani niosą nad głowami Płaszczanicę - bogato haftowane płótno z wizerunkiem Chrystusa złożonego do grobu

W świątyni panuje grobowa cisza, którą przerywa jedynie miarowy, żałobny dźwięk dzwonu (tzw. perebor). Każde uderzenie oznacza jeden krok procesji zmierzającej na środek soboru.
Chór: „Szlachetny Józef z drzewa zdjął przeczyste Ciało Twoje, całunem czystym owinął i z wonnościami w nowym grobie złożył...”
Płaszczanica zostaje złożona na specjalnie przygotowanym „grobie” – suto ukwieconym stole na środku świątyni. Arcybiskup okadza ją trzykrotnie.

Po złożeniu Całunu, Arcybiskup jako pierwszy upada na twarz przed Grobem, a za nim pozostali duchowni i wierni.

Arcybiskup: Kłaniamy się cierpieniom Twoim, Chryste...
Lud (szeptem): ...ukaż nam i chwalebne Twoje Zmartwychwstanie.
Przy czterech rogach Płaszczanicy stają gwardziści honorowi Rusowii w galowych mundurach, z bronią skierowaną ku ziemi. To symbol warty, którą rzymscy żołnierze trzymali przy grobie Chrystusa. Wierni w całkowitym milczeniu podchodzą, by ucałować rany Zbawiciela na ikonie.

Późnym wieczorem rozpoczyna się procesja dookoła soboru. Arcybiskup znów unosi Płaszczanicę nad głową. Wierni ruszają za nim z zapalonymi świecami.

Arcybiskup wraz z Chórem: Święty Boże, Święty Mocny, Święty Nieśmiertelny, zmiłuj się nad nami...
Procesja okrąża sobór przy dźwiękach żałobnych dzwonów. Powrót do świątyni symbolizuje przejście Chrystusa przez bramy otchłani. Gdy Płaszczanica wraca na swoje miejsce, nad soborem zapada cisza – Rusowia zastyga w oczekiwaniu na wieść o Zmartwychwstaniu.
Arcybiskup: Nie płacz nade Mną, Matko, widząc w grobie Syna, którego w łonie poczęłaś beznasiennie... Wstanę bowiem i uwielbię się!
Uczestnicy nabożeństwa opuszczają sobór w milczeniu. Wielki Piątek przechodzi w ciszę Wielkiej Soboty

